Mimo niedawnych komunikatów o rzekomym odrzuceniu kontrowersyjnych wariantów trasy S7, lokalna społeczność nie składa broni. Mieszkańcy twierdzą, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) celowo uspokaja nastroje, podczas gdy prace projektowe nadal trwają. W najbliższych dniach odbędą się kolejne spotkania i protesty.
Nagłówki, które ukazały się w przestrzeni medialnej z informacją o odrzuceniu wszystkich wariantów przebiegu drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków – Myślenice, przyniosły mieszkańcom ogromną ulgę. Jak jednak alarmują lokalni aktywiści, radość ta jest przedwczesna.
Protestujący ostro krytykują narrację GDDKiA, nazywając ją wręcz „perfidnym kłamstwem”. Zwracają uwagę na twarde fakty urzędowe: Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe (STEŚ) nadal obowiązuje, harmonogram prac pozostaje bez zmian, a umowa z firmą Ivia na projektowanie trasy wciąż jest w mocy. W dokumentach nie zaszły żadne zmiany prawne, które potwierdzałyby definitywne odrzucenie kontrowersyjnych tras.
Obojętność to najprostsza droga dla S7
Zdaniem komitetów przeciwnym S7 w obecnym kształcie, najgorszym, co mogą teraz zrobić mieszkańcy, to uznanie, że sprawa została zakończona. Bierność lokalnej społeczności może doprowadzić do tego, że kluczowe decyzje zapadną za ich plecami. Aby zapobiec dezinformacji i zmobilizować krakowian do dalszego działania, zaplanowano dwa ważne wydarzenia.
Pierwszym z nich jest spotkanie informacyjne, które odbędzie się w środę, 11 marca, o godz. 19:00 na terenie KS Wróblowianka (ul. Wróblowicka 58 w Krakowie). Zostaną tam zaprezentowane aktualne mapy i omówiona sytuacja formalno-prawna inwestycji.
Marsz Obecności – w imię rzetelnych danych i dialogu
Kluczowym momentem mobilizacji będzie jednak zaplanowany na piątek, 13 marca, Marsz Obecności. Uczestnicy wyruszą o godzinie 13:00 spod Urzędu Miasta na pl. Wszystkich Świętych, a następnie przejdą ul. Grodzką, przez Rynek Główny i ul. Floriańską, aby zakończyć zgromadzenie pod Urzędem Wojewódzkim na ul. Basztowej.
Protestujący jasno podkreślają: droga S7 jest regionowi potrzebna, ale decyzje o jej przebiegu muszą opierać się na twardych, rzetelnych danych. Jak wskazują organizatorzy akcji, w obecnej dokumentacji projektowej ujawniono szereg nieprawidłowości, w tym:
- poważne uchybienia proceduralne,
- elementarne błędy obliczeniowe,
- manipulacje ocenami i kryteriami społecznymi,
- brak niezależnej weryfikacji projektu przed jego odbiorem.
Będzie to protest w 100% pokojowy i obywatelski. – Bez agresji. Bez blokad. Z dokumentami. Dołącz, jeśli uważasz, że państwo powinno działać na podstawie faktów, a nie arogancji – apelują organizatorzy NIE dla S7 przez Kraków, zapraszając całe rodziny do wspólnego wyrażenia sprzeciwu. Jak podkreślają, tylko stała presja społeczna i obecność mieszkańców mogą zapobiec przeforsowaniu projektów, którym sprzeciwia się lokalna społeczność. Sprawa nadal trwa i dotyczy każdego z nas.
Strona Marszu Obecności na Facebooku
fot. NIE dla S7 przez Kraków